poniedziałek, 12 września 2016

Troszkę przemyśleń i opowiadań.

      Zaczęło się 01.06.2015 roku kiedy to wystąpiłyśmy pierwszy raz przed publicznością.
Dokładnie pamiętam ten dzień, byłam cała zestresowana, Nuka nie miała roku i wtedy też zwiewała do każdego napotkanego psa. 

Dałyśmy pokaz agility, Nuczka ładnie biegała, wśród ludzi i... psów. Byłam z niej dumna. Podczas biegu nie zwiała do żadnego czworonoga. 
Pokazałyśmy też kilka sztuczek, ale było bardzo gorąco, więc wróciłyśmy szybciej do domu.
      To pierwsze takie wydarzenie i myślałam, że ostatnie. Bo w końcu kogo to interesuje? Psy skaczące przez przeszkody - nudy!
     
     Nieco ponad rok później dokładnie 05.06.2016 roku Nuka nie miała dwóch lat, ja znowu byłam zestresowana. Miałyśmy swoje pierwsze, treningowe zawody agility.
Poszłam z suką na sikupę... Stoimy, biegł ostatni pies w M'kach... Nagle bum, obok nas pękł balon. Pies panika, poprosiłam o zmianę kolejności. Niestety nic to nie dało. Weszłyśmy na pole startowe, Nuka zwiała. Zrobiło mi się smutno. Pierwsze zawody i od razu DIS? Zdołowało mnie to bardzo.
     Po jakimś czasie znów jesteśmy na polu startowym. Mel nie chciała za bardzo tam wchodzić. Ale... Udało się. Co prawda z jedną zrzutką, ale udało się. 
Poleciały łzy szczęścia, byłam mega dumna z tego psa.
Później bieg niespodzianka, dzieciak wykazał się wytrwałością. 
     
     Nuka skończyła 2 lata. Wakacje sobie mijały, aż tu nagle patrzę kolejne treningowe zawody i Top Speed Dog.
Czemu by tu nie spróbować.
Całe dwa miesiące spędziłam na rozmyślaniu czy Nuka pobiegnie w TSD, czy nie wystraszy się parawanu. To trwało aż do obozu. Po tym zrozumiałam, że w końcu muszę zaufać kundlowi.
     Do biegów podeszłam na luzie. Pierwsze wejście - czysto. Byłam mega dumna, bo znów słońce grzało niemiłosiernie. 
Poszłam ją zarejestrować na TSD, słyszę, że mamy iść na pokazy frisbee.
I tutaj się zaczęło. Głośno, dużo ludzi.      Przyniesie ten dysk czy ucieknie? A może w ogóle nic nie zrobi? Może po prostu sobie pójdzie do psów?

      Znowu nie potrzebnie się martwiłam. Stres mnie zjadł, więc nie pokazałyśmy nawet połowy tego co umiemy. Ale trudno - pierwsze koty za płoty.
Na zdjęciu obok widać stan umysłu Nuki "Daj, daj, daj!".
Najgorsze było jednak to jak wszedł nam pies na pole. Byłam pewna, że zwieje do niego z dyskiem. Ale jednak nie. Dziecko wróciło i grzecznie poczekało, aż pan raczył ruszyć tyłek po psa. 

     Suka poszła do klatki. Po upływie jakoś pół godziny przyszedł czas na TSD. Oczywiście Nuka cielak, a wokół pełno borderów, które startowały w naszej kategorii. No trudno. Byłam pewna, że nie wygramy. Bo jednak bordery są o połowę lżejsze. Pierwszy bieg z wynikiem 3,78 s. Aż się zdziwiłam. Zmęczona po pokazach i po torku. Pomyślałam, że pewnie bordery były szybsze. Poszłam zerknąć na tablicę wyników, a tam szok. Suka jako jedyna zeszła poniżej 4 sekund. Wow! Ale jak to? 
No cóż psu się spodobała ta konkurencja. Było to po niej widać.
     
Za jakiś czas musiałyśmy iść na agi. Nuka miała jedną zrzutkę, wybaczyłam jej to, bo upał dawał się we znaki, a jeszcze tyle zrobiła.
Później znów TSD z troszkę gorszym czasem, bo 3,84 sek.
Ale! Pierwszy czas pozwolił nam na wygraną
Nuczka pokazała klasę i to jak się wygrywa.



     Ale do czego zmierzam? Takie wydarzenia przyniosły nam sporo nowych doświadczeń. Już wiem, że mogę iść z Nuką na festyn, wystąpić i będzie dobrze.
W sobotę 17.09.2016 roku mamy kolejne pokazy frisbee w szkole ponadgimnazjalnej. 

Tym razem postaram się o filmik z występu.
     Tak więc... Sezon frisbee 2017 nadchodzimy! :D

8 komentarzy:

  1. Świetnie czyta się takie posty! W ogóle jesteście młodym zespołem więc tym bardziej gratulacje że idzie Wam naprawdę dobrze i czas na oficjalne frisbee :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu trzeba zacząć coś robić oficjalnie... :D

      Usuń
  2. Do zobaczenia, ja po pierwszych startach właśnie w Stargardzie, wiem, że mogę z Tajem lecieć dalej bo jest super, tylko ja czasem coś zepsuję :) Do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tak z Nuką. Tylko, że ja psułam tym, że w nią nie wierzyłam
      Powodzenia! :D

      Usuń
  3. Ah widziałam! słyszałam! o top speed dog w Waszym wykonaniu! Rewalacja! A przede wsyztskim motywacja dla mnie. Od długiegoo czasu śledziłam DCDC, teraz LP, praktycznie prawie wszystkie konkurencje i czekałam aż jakiś "byczek" zajmie podium :D Wczesniej bordery, whippety, jrt a tutaj pies w typie ttb! Pytanie trcohę odbiegające. Suplementujesz jakoś swoją sukę? Podajesz coś w celach rozbudowy mięśni czy nawet poprawy sierści?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostaje AniFlexi HA, ale obecnie ma przerwę w suplementacji. Na sierść i na rozrost mięśni nic nie dostaje.
      Jednak bullowate to pieski idealne i potrafią :D

      Usuń
  4. No no gratulacje, a co do TSD widocznie Nuka to urodzony sprinter :D
    I trzymamy kciuki za kolejne starty!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam czytać tego typu wpisy. Daje mi to ogromną motywację i chęć poprawiania i docierania tego, co już osiągnęłam z moimi psami.
    Gratuluję osiągnięć i oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń